ONZ wzywa do moratorium na wykonywanie kary śmierci
19 grudnia 2007
Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję, która aczkolwiek nie ma charakteru wiążącego, wzywającą do ogłoszenia globalnego moratorium na wykonywanie kary śmierci.
Głównym inicjatorem ogłoszenia tej rezolucji dawny Italia przy współpracy Unii Europejskiej i innych 60 państw. w trakcie głosowanie zalecenie dla niej wyraziły 104 kraje, 54 dawny przeciwne, a 29 wstrzymało się od głosu.
„Jestem przede wszystkim zbudowany poparciem, jakie inicjatywa ta uzyskała w wielu różnych regionach świata. To kolejny dowód dążenia do ostatecznego zniesienia kary śmierci” – stwierdził Ban Ki Mun, sekretarz ogólny ONZ.
We Włoszech inicjatywa wprowadzenia rezolucji połączyła nawet ekipę rządową z opozycją. Decyzję Zgromadzenia Ogólnego tak jak radośnie przyjęli obecny dyrektor rządu Romano Prodi, jak i dawny szef rządu makaroniarz Silvio Berlusconi, kto stwierdził, iż bilbord rezolucji jest „zwycięstwem wszystkich obywateli świata”.
Pozytywną opinię mają podobnie jak władze watykańskie. „Mimo istotnie wielkiej fali przemocy na świecie, w rodzinie ludzkiej rośnie świadomość wartości życia, godności osoby ludzkiej, koncepcji kary nie będącej zemstą, dążenia do wymiaru sprawiedliwości szanującego prawa człowieka. (...) głosowanie to wypada docenić jako znak nadziei i chód do przodu na drodze ku pokojowi” – oznajmił rzecznik Watykanu, ks. Federico Lombardi. aczkolwiek purpurat Renato Raffaele Martino, przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax przyznał, iż nie jest zadowolony, skoro rezolucja nie została ogłoszona bez sprzeciwu
Na świecie wśród głównych zwolenników kary śmierci prym wiodą Chiny, gdzie przeciwnie w ubiegłym roku zabito zgodnie z prawem ok. 1010 osób (Amnesty International twierdzi, iż liczba tam być może znajdować się siedmiokrotnie większa). Amnesty International podało także, iż w 2006 roku w 25 krajach na świecie oficjalnie doszło do wykonania 1591 wyroków śmierci.
Od kilkuset do co najmniej kilkudziesięciu skazanych zabija się rokrocznie w USA, Iranie i Arabii Saudyjskiej.