Liga Światowa 2007: mekka – Brazylia 0:3
23 czerwca 2007
Mecz rozpoczął się dwupunktowym prowadzeniem Brazylijczyków, a zwierzchnictwo pospiesznie rosła. nim II przerwą techniczną goście wygrywali 16:12. Reprezentacja Brazylii z pewnością wygrali pierwszego seta do 18.
Brazylia pozostaje nadal nie pokonana, odnosząc dziewiąte zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej siatkarzy. W Missisaudze brazylijscy siatkarze, w spotkaniu grupy A, gładko pokonali Kanadę nie trąc ani jednego seta Do mistrzowskiej drużyny powrócił Giba.
Druga partia rozpoczęła się pozytywnie dla Kanadyjczyków, którzy prowadzili 8:6. Duży uczestnictwo w zdobywaniu punktów pył środkowy Steve Brinkman, wyprostowany w bloku. Brazylia pozwoliła gospodarzom do remisu po 23, tymczasem w takim przypadku na zagrywce stanął Dante i pospiesznie doprowadził do stanu 25:23 dla "Canarinhos".
W trzecim, ostatnim secie, wyrównana potyczka trwała ondulacja do wyniku 14:14. w takim przypadku reprezentanci Kanady zaczęli ciepać raz za razem gorzej, co w efekcie dało brazylijskim siatkarzom zwycięstwo 25:21 i całego meczu 3:0.
Kanada – Brazylia 0:3 (18:25, 23:25, 21:25)
Kanada: Dan Lewis (9), Steve Brinkman (9), Scott Koskie, Mark Dodds (10), Fred Winters (7), Murray Grapentine (5), Chris Wolfenden (libero), Louis-Pierre Mainville, Mike Munday. Brazylia: Giba (13), Ricardo Garcia, Rodrigao (8), Gustavo Endres (10), Anderson (10), Dante Amaral (13), Alan Barbosa (libero) tudzież Marcelo Elgarten, Samuel Fuchs (1).