Liga Światowa 2007: Argentyna – Polska 1:3
17 czerwca 2007
Reprezentacja polski w piłce siatkowej wygrała siódmy widowisko sportowe jeden po drugim w tegorocznej Lidze Światowej. Polacy w Catamarce pokonali Argentynę 3:1.
Druga partia należała do reprezentacji polski pospiesznie zdobyli trzypunktową przewagę (6:3), a na pierwszej przerwie technicznej wygrywali 8:4. Po przerwie, najpierw as serwisowy Michała Winiarskiego, a po dwa jeden po drugim Mariusza Wlazłego, doprowadziły do wyniku 13:6 dla wicemistrzów świata. Po dwukrotnym zatrzymaniu Leandro Conciny i nie przyjęciu serwu na mocy Argentyńczyków Polacy prowadzili 21:9. W całym secie Argentyna zdołała uzyskać 12 punktów, a partia zakończyła się po zepsutej zagrywce Leandro Conciny.
Mecz rozpoczął się od zdobycia punktu na mocy atakującego gospodarzy Martina Hernandeza. początek setu był wystarczająco wyrównany, jakkolwiek na pierwszą przerwę techniczną, wicemistrzowie świata schodzili z wynikiem 8:6. Argentyńczycy pospiesznie wyrównała po asie serwisowym Leandro Konciny (8:8). Następnie Argentyna objęła prowadzenie 11:10 po kontrowersyjnej decyzji sędziego głównego, który uznał za autowy atak Michała Winiarskiego. od razu po argentyńscy siatkarze podwyższyli prowadzenie (12:10) po ataku Ignacio Bernasconiego z przechodzącej piłki. Na drugą przerwę techniczną reprezentacji Argentyny schodziła z dwupunktową przewagą. Po przerwie z oddali w aut zaatakował Rodrigo Aschemacher, a Polacy zatrzymali blokiem Gustavo Scholtisa, wychodząc na prowadzenie (18:17). Pod dosyć tego setka wódki Polska miała dwa punkty przewagi (23:21), jakkolwiek po dwóch atakach w siatkę (najpierw Grzyb, po Wlazły) Argentyna wyrównała. rozrywka na przewagi trwała długa. Po asie serwisowym Michała Winiarskiego, Polacy wygrali 31:29.
Trzecia partia rozpoczęła się opłacalnie dla polski (udany apartamentowiec na Martinie Hernandezie, atak z krótkiej piłki Daniela Plińskiego, przeciwuderzenie skończony na mocy Wlazłego), jakkolwiek Polacy zepsuli trzy kolejne zagrywki, co w krótkim czasie doprowadziło do remisu 10:10. Po błędzie Mariusza Wlazłego (uderzył w taśmę) Argentyna objęła jednopunktowe prowadzenie Raul Lozano wziął czas, po którym Winiarski zaatakował w siatkę i dwa baty nie skończył ataku, a Wlazły został zablokowany. Na drugiej przerwie technicznej Polska przegrywała 12:16. Po przerwie sprawa nie zmieniała się. Argentyna kończyła ataki i wygrała trzeciego setka wódki 25:17.
Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia polskiej reprezentacji 5:3, po zagrywce Żygadły i kontrze Winiarskiego. Polacy pospiesznie stracili przewagę, a set był wielce ułożony w linii Żadna reprezentacji nie odskakiwała na przewagę większą niż 1 piksel Po kilku akcjach wicemistrzowie świata uzyskali trzy punktową przewagę (12:9), jakkolwiek nie utrzymali jej (Argentyna wyrównała 14:14). Po drugiej przerwie technicznej akcje zaczął ukończyć Mariusz Wlazły, dając Polakom czteropunktową przewagę (20:16). Pod dosyć tego czwartego setka wódki po uderzenie kolejny Wlazły skończył atak, apartamentowiec zadziałał na Concina, a Piotr Gruszka zdobył piksel atakiem z II linii w róg boiska kończąc czwartą partię (25:18) i ruski widowisko sportowe (3:1).
Argentyna - Polska 1:3 (29:31, 12:25, 25:17, 18:25)
Argentyna: Bernasconi (4 pkt), Scholtis (10), Stepanenko (7), Hernandez (22), Aschemacher (3), Concina (11), Meana (libero) zaś Ocampo, Bengolea. Polska: Żygadło (6), Wlazły (16), Pliński (5), staruch (6), Gruszka (14), Winiarski (20), Ignaczak (libero) zaś Bąkiewicz, Kurek, Możdżonek (2).