Francja: debata telewizyjna Royal – Sarkozy
Nicolas Sarkozy i Ségolène Royal - kandydaci na prezydenta Francji - spotkali się 2 maja wieczorową porą na debacie telewizyjnej, która przyciągnęła ok. 20 mln widzów.
Royal mówiła w tym także o tym, iż Sarkozy jest amoralny politycznie i, iż rząd, w którym był ministrem spraw wewnętrznych obciął pieniądze na rzecz szkół specjalnych.
Natomiast Sarkozy mówił o kandydatce socjalistów, iż o ile będzie nadal taka nerwowa to nie poradzi sobie na stanowisku prezydenta Francji. "Przynajmniej natomiast posłużyło to wykazaniu, iż białogłowa wielce z gotowością wpada w gniew, wielce z gotowością panią wywnioskować z równowagi. Nie sądzę ażeby białogłowa podniosła powagę debaty politycznej. Prezydent to ktoś, na którym spoczywają poważne obowiązki" – dodał.
"Nicolas Sarkozy musiał utrzymywać nerwy na wodzy, Segolene Royal była tudzież w wyższym stopniu ofensywna. To oni godnie prowadzili program i byli odpowiedzialni za dynamikę rozmowy" - powiedziała Arlette Chabot (dziennikarka France 2 - stacji emitującej debatę).
"Debata nie inaczej nie inaczej usatysfakcjonowała zwolenników dwóch stron" - podsumowano w dzienniku emitowanym w kanale France 2.
Pascal Sutter (psycholog zaproszony na debatę) powiedział, iż Royal nastawiona była na przeciwnatarcie a "Sarkozy był nawet zaszokowany tą agresją rywalki". Royal była "zbyt przygotowana, brakowało jej spontaniczności" - skomentował.
Walka była wielce wyrównana, o czym świadczą wyniki z pierwszej tury wyborów. Sarkozy zebrał 31,2% głosów. Royal 25,9% głosów. Druga runda wyborów poprzednio w najbliższą niedziele - 6 maja.