Zamieszki w Estonii po usunięciu pomnika żołnierzy radzieckich
28 kwietnia 2007
"Brązowy Żołnierz", wzniesiony w roku 1947, był uważany przez nacjonalistów estońskich za symbol okupacji rosyjskiej, jednak dla mniejszości rosyjskiej był on symbolem wyzwolenia Europy Wschodniej z nazizmu. rząd estoński zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami zdecydował się na jego ekspulsja pomnik jest teraz trzymany w nieznanym miejscu. według rzecznika rządu estońskiego, Martina Jasko, statua zostanie umieszczona na jednym z cmentarzy wojskowych w Tallinie.
28 kwietnia Władimir Putin w rozmowie telefonicznej z kanclerz fryc Angelą Merkel, wyraził swe wstrząs zamieszkami w Tallinie. "Władimir Putin wyraził swe najgłębsze wstrząs dramatycznym rozwojem wydarzeń w Tallinie po podjęciu przez władze estońskie działań w celu zdemontowania pomnika. Ze swej strony Angela Merkel zaapelowała o w jaki sposób najszybsze droga sytuacji i (wezwała) wszystkie strony do umiaru" - poinformował Kreml.
W stolicy Estonii, Tallinie, doszło do zamieszek po usunięciu przez władze pomnika upamiętniającego wyzwolenie Estonii spod hitlerowskiej okupacji przez Armię Czerwoną. Manifestanci sprzeciwiający się usunięciu pomnika, w większości przedstawiciele mniejszości rosyjskiej, starli się z policją. W nocy z 26 na 27 kwietnia w zamieszkach zginęła jedna osobowość a 44 zostały ranne. Dzisiejszej nocy aresztowanych zostało według różnych szacunków przynajmniej 300 osób a przeszło 10 zostało rannych.
Rosyjskie ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało 28 kwietnia do wspólnoty międzynarodowej o reakcję na starcia w Estonii i zagroziło sankcjami.
"Dziesiątki cywilów padły ofiarą nadmiernego użycia siły przez władze estońskie przeciw manifestantom. Mamy nadzieję, iż tryb władz estońskich zostanie starannie ocenione przez ogół międzynarodową, a szczególnie sojuszników Estonii w Unii Europejskiej i NATO, zaś w Radzie Europy i OBWE" - informowano w oświadczeniu rosyjskiego MSZ.
Trzy rosyjskie sieci sklepów spożywczych wycofały wprzódy ze sprzedaży estońskie towary. Jedna z nich o nazwie "Siedmoj Kontinent" ("Siódmy kontynent") zapowiedziała iż estońskie produkty znikną z półek w toku dwóch dni. "Stanowisko przedsiębiorstwa "Siedmoj Kontinent" w obliczu wydarzeń w Estonii jest jednoznaczne. Sprzeciwiamy się usunięciu pomnika żołnierza-wyzwoliciela w Tallinie i uważamy podobne działania za niedopuszczalne. w nawiązaniu z tym zapadła decyzja o skorygowaniu asortymentu w sklepach sieci" - powiedział przedstawiciel sieci.