Katowice: Zawalił się grzbiet hali targowej
Na miejscowość przyjeżdżają strażacy z okolicznych miast, m.in. z Częstochowy i Krakowa. Ściągany jest tak jak specjalistyczny sprzęt i gliniarze do wykrywania ludzi w gruzach budynków. Służby medyczne informują, że rannych jest 141 osób z czego 128 zostało przewiezionych do szpitali w Chorzowie, Katowicach, Dąbrowie Górniczej, Piekarach Śląskich i Siemianowicach. Część z nich jest w stanie krytycznym.
O 17:14 zawalił się grzbiet hali Międzynarodowych Targów Katowickich. W chwili katastrofy wewnątrz odbywały się Międzynarodowe Targi Gołębi Pocztowych, w których uczestniczyło około 500 osób (także spoza Polski). Pod gruzami budynku zginęło co najmniej 65 osób, a kilkadziesiąt jest nadal uwięzionych. Służby zaznaczają, że ofiar być może znajdować się więcej.
Według informacji TVN, przed godziną 19:00 zawaliła się druga część dachu hali.
Choć z początku podejrzewano, że przyczyną wypadku były zwały śniegu zalegające na dachu hali, zarządcy obiektu powiedzieli TVP, że grzbiet był odśnieżany bardzo nierzadko z tej przyczyny także pojawiają się spekulacje, że powodem katastrofy mogła znajdować się aberracja konstrukcji zbudowanej 6 lat temu hali.
Informacje odnośnie do ofiar wolno utrzymywać się pod numerami telefonów: (0-32) 255 52 91, (0-32) 256 56 01, (0-32) 207 79 01, (0-32) 205 71 01, (0-32) 228 30 30.
Akcję ratunkową utrudnia niska ciepłota – w Katowicach jest -15 stopni Celsjusza. Ratownicy obawiają się, że organizmy osób znajdujących się pod gruzami mogą poddać się wychłodzeniu.
Służby ratownicze będą próbowały podnieść konstrukcję dachu za pomocą specjalistycznego sprzętu. Ma to uprościć wyciąganie osób znajdujących się pod gruzami.